Projekty które tworzę jak wiadomo zarabiać mają na programach partnerskich. Jednak każdy w trochę inny sposób…
Projekt A jest w 90% skoncentrowany na jednym programie partnerskim. Zamierzam go co prawda „upiększyć” nieco reklamami Google AdSense lub im podobnym, ale nie zależy mi na zbytnim „obsmarowywaniu reklamami” tego portalu.
Projekt B będzie bardziej złożony. Nie wiem co prawda jaką formę ostatecznie przyjmie to, co mam teraz w głowie, ale zamierzam połączyć w nim co najmniej trzy programy partnerskie, a reklama kontekstowa będzie tu miała nieco większe znaczenie zarobkowe.
Na razie większych dochodów spodziewam się z projektu A i dlatego realizuję go w pierwszej kolejności. Czas pokaże czy miałem rację. Projektem B powinienem zająć się za około miesiąc.
2 comments ↓
z doświadczenia wiem, że nie ma co się rozmieniać na drobne. 2, góra 3 programy partnerskie, w tym przynajmniej jeden zachodni lub światowy, np. TWRPS.
Ogromnym zainteresowaniem może cieszyć się kurs nt. alternatywy dla reklamy kontekstowej. Google pobierając ok. 70% prowizji czy też inne sieci reklamowe działające podobnie utrudniają czerpanie dużych dochodów z tych źródeł. Szczególnie, że reklamy są w modelu PPC, a nie płatności za wyświetlenie. Kurs: jak znaleźć reklamodawców? To sądzę, by sie sprzedawało.
Leave a Comment